Bojnice – najbardziej romantyczny zamek na Słowacji

27 września 2018

Z okien pokoju hotel „Pod zamkiem” w Bojnicach widzę sylwetkę… zamku. Lekko zasłonięta w dolnej części przez parkowe drzewa nie przypomina większości znanych zamków na Słowacji – raczej wygląda, jak jedna z budowli nad Loarą.

Bojnicki zamek miał wielu właścicieli, między innymi Mateusza Czak Trenczyńskiego (Matúša Čák Trenčiansky’ego), rodziny Gilethów, Leustachów…

W XVII wieku władał nim ród Pálffy. I przedstawiciel tego rodu Ján František Pálfi – wpadł na pomysł, za który jesteśmy mu wdzięczni. Architekt z Budapesztu Jozef Hubert przebudował zamek w stylu neogotyckim. A więc wieże zwieńczone są ostrymi dachami, bryła przypomina zamek z ilustracji książek z bajkami.

Zamek postawiono na trawertynowym wzgórzu górującym nad miasteczkiem. Wchodzimy do niego przez jedyną bramę. Dziedziniec jest nieregularny, część zajmuje skała trawertynowa. Przed bramą na mniejszy dziedziniec sto karawan, na którym przywieziono do zamku sarkofag stojący w podziemiach. Po lewej stronie mniejszego dziedzińca tzw. końskie schody prowadzące lekko w górę.

Ostatni właściciel –  graf Ján František Pálfi) – zgromadził w zamku wielką kolekcję sztuk. Zwiedzając więc poszczególne komnaty musimy pamiętać, że są one jednocześnie salami muzealnymi. Nie wyglądają tak, jak przed wiekami. Jednak robią wrażenie.

Zwłaszcza – uważana za najpiękniejsza na zamku – Sala Złota ze 138 twarzami aniołów na suficie (każda twarz jest inna). Cały sufit ze wspomnianymi rzeźbami anielskich twarzy został pokryty cienka warstwą złota. Po środku sufitu umieszczono medalion z herbem rodziny Pálfi.

Innym skarbem zamkowym jest kaplica z tak zwanym ołtarzem bojnickim autorstwa florenckiego mistrza N. di Cione Ortagna z połowy XIV wieku (dziesięć malowideł) lub Sala Orientalna pokryta tureckimi jedwabnymi płótnami.

W salach zgromadzono kolekcję obrazów, mebli (m.in. pięknie rzeźbiona skrzynia z 1700 roku, wykonana przez rzemieślnika z Gdańska). W jednej z komnat stoi globus astronomiczny z Londynu z 1800 roku.

Do komnat na średnim zamku przechodzimy szerokimi spiralnymi schodami wyrytymi bezpośrednio w trawertynowej ścianie.

Z mniejszego dziedzińca możemy wejść do jaskini i krypty. W krypcie złożono sarkofag Jána Františka Pálfi’ego, który zmarł w 1908 roku w Wiedniu. Jego ciało przewieziono go pociągiem do Previdzy, a następnie złożono w krypcie zamkowej. Zgodnie z testamentem zamek został przekształcony w muzeum.

Wychodząc z zamku warto zwrócić uwagę na drzewo po prawej stronie. To lipa króla Macieja Korwina. Ma obwód 1, metra i jest najstarszym drzewem na Słowacji – ma ponad 700 lat. Podobno pod nią przesiadywał przybywający do gorących źródeł król Maciej Korwin. A teraz my możemy pójść się kąpać w termalnych basenach (czytaj TUTAJ).

www.bojnicecastle.sk

 

 

About

Słowacja to pół jego życia. Był tam ze 140 razy i co roku wraca. Namówi do wyjazdu każdego, kto stanie na jego drodze.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Go top