Lewocza – esencja słowackiego średniowiecza

8 maja 2018

Lewocza, dawna stolica Spiszu, jest jednym z tych miejsc na Słowacji, które na turystach robią największe wrażenie. Stare centrum otoczone średniowiecznymi murami tworzy prawdziwą enklawę spokoju. Zupełnie jakby czas zatrzymał się tutaj sto pięćdziesiąt lat temu. Dni leniwie sączą się wąskimi uliczkami, którymi z rzadka tylko przechadzają się mieszkańcy i… turyści. Wędrując po Słowacji nie wolno ominąć tego zupełnie wyjątkowego miasteczka, które przy bliższym poznaniu okazuje się prawdziwym skarbcem sztuki.

Lewocza – miasto królewskie

O Lewoczy pierwszy raz w dokumentach wspomniano w 1249 roku, kiedy przybyli tutaj sascy osadnicy. Jak wyglądały pierwsze dziesiątki lat istnienia miasta – dokładnie nie wiadomo, ale sto lat później była już wolnym miastem królewskim. Przywileje jakimi cieszyli się jej mieszkańcy, związane głównie z handlem i rozwojem rzemiosła, doprowadziły ją na szczyt potęgi, który przypada na XIV i XV stulecie. Należała wtedy do najważniejszych i największych miast w północnych Węgrzech.

Znaczenie miasta nie wynikało jedynie z bogactwa i przywilejów handlowych. W XVI wieku Lewocza stała się ważnym ośrodkiem reformacji, a także ważnym ośrodkiem kulturalnym. Szczególnie rozwinęła się tutaj działalność edytorska i drukarska, wydano tu miedzy innymi słynny podręcznik Komenskiego Orbis pictus. Potem nastąpiły gorsze lata, ale miasto nadal stanowiło ważne centrum w regionie, zapewne także dlatego, że w przeciwieństwie do wielu innych spiskich miast – nie zostało zastawione Polsce…

Jak to często bywa – o jego obecnym kształcie zadecydował, fakt, że główną linię kolejową Słowacji, poprowadzono przez niedaleką Spiską Nową Wieś, a do Lewoczy wytyczono jedynie bocznicę. (O Spiskiej Nowej Wsi można przeczytać w artykule „Miasto u Wrót Raju” ) Ominęła więc miasto rewolucja przemysłowa, pozostawiając nie tknięte zabytki i zabudowę. Po ostatniej wojnie całe śródmieście uznano za rezerwat architektury, a w 2009 roku wpisano na listę UNESCO, jako rozszerzenie wpisu obejmującego Zamek Spiski. Dzisiaj Lewocza jest chyba najczęściej odwiedzanym przez zagraniczne wycieczki miastem we wschodniej Słowacji, ale kiedy odjadą autokary, cały czas poczuć można klimat minionych wieków…

Arcydzieło Mistrza Pawła

Właściwie wszystkie atrakcje Lewoczy skupione są przy rozległym, prostokątnym rynku. Najcenniejszym zabytkiem jest bez wątpienia kościół św. Jakuba. Pochodząca z początku XV wieku świątynia jest największą świątynią gotycką Spiszu. O jego bogatym wnętrzu napisano niejedną grubą książkę. Zachwyca przede wszystkim kilkanaście gotyckich i renesansowych ołtarzy, wielka kazalnica, rzeźbione ławy oraz XVII‑wieczne organy – do połowy XIX wieku największe na Węgrzech.

Jednak największe zainteresowanie wzbudza wspaniały ołtarz główny o wysokości 18,6 m – najwyższy gotycki drewniany ołtarz na świecie. Już pierwszy rzut oka pozwala wychwycić liczne podobieństwa do dzieła Wita Stwosza w krakowskim kościele Mariackim. Nic w tym dziwnego – ogólna koncepcja i większość rzeźb, z których główne są ponadnaturalnej wielkości wyszły spod ręki mistrza Pawła, którego uważa się za ucznia słynnego norymberczyka. Paweł z Lewoczy rzeźbił również ołtarze św. św. Janów, św. Anny i św. Mikołaja oraz posągi w pięknym ołtarzu Bożego Narodzenia.

W kościele warto zwrócić uwagę na okazały ołtarz Panny Maryi Śnieżnej w przedniej części północnej nawy. Znajdziemy na nim godło Polski, a sam ołtarz pochodzi z 1494 roku. Odbył się wtedy w Lewoczy zjazd królów‑braci z dynastii Jagiellonów. W przedniej części nawy południowej zachwyca ołtarz Vir doloroum, Chrystus Cierpiący, zwany korwinowskim, gdyż ufundował go król Maciej Korwin w 1480 roku.

Na lewockim rynku

Obok kościoła św. Jakuba, największą uwagę przyciąga średniowieczny ratusz, będący harmonijną mieszanką gotyku i renesansu. Obecnie urządzono w nim muzeum z ekspozycją dotyczącą dziejów mieszczaństwa i etnografii. Tuż przy jego południowej ścianie stoi klatka hańby z 1500 roku. Ażurowa konstrukcja na kamiennej podmurówce pełniła rolę pręgierza dla występnych kobiet. O tym, gdzie i jak karano występnych mężczyzn, kroniki milczą…

Wokół lewockiego rynku stoi ponad 60 kamienic, w większości z XIV i XV wieku. Ich pokaźne rozmiary, krużganki w podwórzach, ozdobne detale architektoniczne oraz malowidła na fasadach świadczą o wielkim bogactwie dawnych właścicieli. Pod domami ciągną się piwnice, wykorzystywane niegdyś przez kupców jako magazyny. Kilka z nich przyciąga swoją wspaniałą architekturą bardziej niż inne.

Na pewno należy do nich renesansowa kamienica w kolorze ochry, zwieńczona misterną attyką, nazywana najczęściej Domem Thurzonów. We wnętrzach mieści się dzisiaj archiwum państwowe. Nieco dalej stoi Dom Mistrza Pawła z pięknym dziedzińcem. Budynek należał do genialnego rzeźbiarza późnego gotyku, a w jego wnętrzach urządzono muzeum prezentujące kopie i fotografie wszystkich dzieł mistrza. Można tutaj zobaczyć z bliska rzeźby z ołtarza w kościele św. Jakuba – dopiero z tej odległości można ocenić właściwie kunszt ich twórcy.

Spacerem wzdłuż murów

Całą lewocką starówkę otaczają dawne mury miejskie, wzdłuż którym można urządzić sobie przyjemny spacer. Fortyfikacje, wzniesione w XIII stuleciu, posiadały pierwotnie dwa pierścienie murów i głęboką fosę. Liczyły 2,5 km długości, ich wysokość sięgała do 8 m, a wjazdu do miasta strzegły trzy bramy i 16 baszt, z których pięć stoi do dziś. Fenomenem jest fakt, że fortyfikacje przetrwały do naszych czasów niemal w całości. Najokazalej prezentuje się Brama Koszycka, prowadzącą do miasta od wschodu.

Można od niej uliczką Baštová, z jednej strony ograniczona średniowiecznymi murami, z drugiej wiekowymi domkami, przejść w rejon Polskiej Bramy i starego kościoła Franciszkanów (Minorytów). Jest to chyba najbardziej „naturalny” zakątek Lewoczy – to właśnie tutaj ma się najmocniej uczucie, że czas stanął w miejscu… Warty zobaczenia jest także cały monumentalny zespół wspomnianego kościoła i przylegającego do niego klasztoru.

Gotycka świątynia z pierwszej połowy XIV wieku należy do największych na Słowacji. Wbrew ascetycznej bryle z wysokimi oknami i masywnymi przyporami – wnętrze olśniewa barokowym przepychem. Warto wypatrzeć gotyckie freski odkryte podczas ostatniej renowacji nad wejściem do zakrystii. Zwiedzanie jest możliwe tylko przed nabożeństwami. Z kolei dawny klasztor pełni dziś rolę gimnazjum. Na dziedzińcu zachował się tu jedyny kompletny gotycki krużganek na Słowacji.

Informacje praktyczne

Lewocza leży przy głównej drodze nr 18, 30 km na wschód od Popradu i 55 km na zachód od Preszowa. Przy mieście znajduje się także węzeł na autostradzie D1. Najwygodniejszy dojazd prowadzi z Polski przez Jurgów lub Łysą Polanę do Kieżmarku, a potem przez Spiski Czwartek prosto do Lewoczy. Natomiast od wschodu najwygodniej dojechać przez Barwinek i Preszów.

Aktualne informacje o atrakcjach miasta – kościołach, muzeach i imprezach, a także bazie noclegowej można znaleźć na oficjalnej stronie miasta www.levoca.sk

Natomiast szczegółowe informacje o kościele św. Jakuba, łącznie ze szczegółowymi opisami ołtarzy można znaleźć na stronie www.chramsvjakuba.sk .

About

Dziennikarz, bloger, narciarz, przewodnik. Człowiek z gór, Krakus z wyboru, Słowak z zamiłowania.

1 comment

  1. Comment by Grzegorz

    Grzegorz Reply 9 grudnia 2018 at 09:26

    Byłem w Lewoczy w październiku i od wejścia tzn. od murów mnie zaskoczyła. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, a trafiłem do pięknego i ciekawego miasteczka. Polecam każdemu!

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Go top