Najwyżej położone w Tatrach Wysokich schronisko

25 lipca 2018

Kilka lat temu schronisko pod Rysami przeniesiono w bezpieczniejsze od lawin miejsce. Jednak cztery rzeczy nie zmieniły się: chatar Victor Beranek, atmosfera, najwyżej w Tatrach podawane piwo z beczki i zawieszony na przepaścią kibelek.

Nie ma wyżej położonego w Tatrach Wysokich schroniska. To powstało 85 lat temu w 1933 roku. Zbudowano je pod przełęczą Waga, w pobliżu źródła wody. Przez większą część swojej historii nazywane było zresztą (zwłaszcza przez Polaków) schroniskiem pod Wagą. Obecnie mało kto pamięta pierwotną nazwę, wszyscy mówią – schronisko pod Rysami (Chata pod Rysmi).

Pierwszym gospodarzem (chatarem) był Alojz Krupitzer. Po nim byli słynni ludzie Tatr: Arno Puskas, Oldo Bublik, Miro Jilek (starszy), Laco Richvalsky, Belo Kapolka, Anton Marec.

To idealny przystanek dla wszystkich wchodzących na Rysy od słowackiej strony, ale i świetne miejsce na odpoczynek przy piwie dla tych, którzy zdobyli Rysy od polskiej strony a po „wyrypie” dużo trudniejszej od drogi słowackiej, chcą nabrać sił przed powrotem.

Ostatni odcinek drogi do schroniska pod Rysami od strony słowackiej.

2250 metrów to już zacna wysokość jak na Tatry, niżej przecież leży wiele popularnych wierzchołów.

Schronisko jest w sezonie niezwykle popularne. Przede wszystkim ze względu na położenie. Wielu Polaków postanawia „zaliczyć” najwyższy szczyt Polski od łatwiejszej strony. Idą od Szczyrbskiego Jeziora albo od przystanku elektryczki Popradzkie Pleso, mają po drodze jeden przystanek przy schronisku nad Popradzkim Stawem, potem drugi – schronisko pod Rysami. To idealna trasa dla całej rodziny.

Widok na grań Baszt spod schroniska.

Chatę lubią tez zaawansowani górzyści i wspinacze. Blisko stąd wszak na Wysoką, Ganek, Galerię Gankową. Nic dziwnego, że w schronisku panuje prawie zawsze tłok. Mimo, że kilka lat temu wreszcie zmieniono lokalizacje. Po wieloletnich bojach dyrekcja TANAP-u wydała zgoda i wreszcie niszczone wielokrotnie przez lawiny schronisko zostało przeniesione, powiększone i zabezpieczone potężną „ostrogą” od strony lawinowej.

Nadal jest to schronisko sezonowe, otwarte od czerwca do końca października.

Od ponad 40 lat (!) gospodarzem jest Victor Beranek, legenda wśród ludzi Tatr, miedzy innymi pomysłodawca Rajdu Szerpów (czytaj TUTAJ). Wcześniej było nosiczem dostarczającym do chaty prowiant, pomagał poprzedniemu chatarowi, Peterowi Rajecovi. Victor jest niezmiennie osoba, dzięki której każdy chce przedłużyć tutaj pobyt. Chociaż roboty jest zawsze huk, on jest dusza towarzystwa, dla każdego gościa znajdzie choć krótką chwilę.

WC nad przepaścią.

Od lat najbardziej fotografowaną ciekawostka jest miejscowy kibelek. Drewniane WC oddalone o kilka minut spacerkiem, zawieszone jest na przepaścią. Wyprawa do niego na przykład we mgle, to niezłe przeżycie. A sam pobyt w WC przy wiejącym mocno wietrze, skrzypiących linach podtrzymujących konstrukcję – na ogół bywa krótszy niż w cywilizowanych warunkach.

Koncert w schronisku.

W schronisku stoi pianino, często więc odbywają się tutaj spontaniczne koncerty i śpiewanki. Kuchnia jest smakowita a piwo smakuje jak nigdzie w Tatrach. Już po kilku łykach, po chwili rozmowy z Victorem, po kilku spojrzeniach na widok za oknem – wiadomo: tu trzeba wrócić.

www.chatapodrysmi.com

Schronisko pod Rysami od strony WC nad przepaścią.

Wnętrze schroniska.

Schronisko ze ścieżki na przełęcz Waga.

Schronisko ze ścieżki na przełęcz Waga.

„Ostroga” przeciwlawinowa.

Ostatnie metry szlaku do schroniska pod Rysami.

Schronisko pod Rysami – końcówka szlaku od strony słowackiej.

About

Słowacja to pół jego życia. Był tam ze 140 razy i co roku wraca. Namówi do wyjazdu każdego, kto stanie na jego drodze.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Go top