Różana hrabina z Dolnej Krupy

10 lipca 2019

Jej imię noszą gatunki róż. Hrabina z Dolnej Krupy byłą najsłynniejszą hodowczynią tych kwiatów na Słowacji.

Pierwszy barokowy dwór we wsi Dolna Krupa niedaleko Trnawy powstał w połowie XVIII wieku według projektu wiedeńskiego architekta Johanna Baptysty Martinellego. Właściciele, rodzina Brunswicków rozbudowywała go w następnych latach. Józef Brunwick sprowadził z Rzymu rzeźby, by ozdobić park w stylu klasycystycznym. W latach 1813- 19 dzięki architektowi krajobrazu, Christianowi Heinrichowi Nebbienowi powstał ogród angielski o powierzchni 100 hektarów. Mały domek przy wejściu do parku nazywany jest domkiem Beethovena. Kompozytor był gościem swego przyjaciela Józefa Brunwicka w latach 1800- 1806.Tutaj właśnie skomponował sonatę foretpianową nr 14, Księżycową.

Domek Bethovena

W 1813 roku córka Józefa Brunszwicka, Henrietta, wyszła za hrabiego Hermana Chotek z Chotków i Vojnin. W posagu wniosła Dolną Krupę. Tutaj urodziła się hrabina Henrieta Hermina Rudolfina Ferdynanda Marie Antonie Chotkova, która żyła w latach 1863 – 1946.

Gdy w 1890 roku odziedziczyła pałac zaczęła tworzyć w parku rosarium. Sama doglądała hodowli róż, stworzyła dwie róże: Ignis i Phaenomen.

Hrabina była członkiem VDR – Związku Niemieckich Przyjaciół Róż. Jej rosarium było uznawane za jedno z trzech najważniejszych w Europie, rosło w nim ponad 6 tysięcy róż.

Podczas I wojny światowej  hrabina był pielęgniarka w szpitalu wojskowym w Trnawie. Po wojnie – już w Czechosłowacji – podjęła się odbudowy zniszczonego rosarium, ufundowała szkołę hodowców róż. Niestety nie udało jej się całkowicie odbudować rosarium z czasów świetności. Po wybuchu II wojny światowej hodowla zamarła, pod jej koniec park i pałac zostały zdewastowane przez Armię Czerwoną i miejscowych wieśniaków. Hrabina pozbawiona środków do życia umarła pod opieką zakonnic w wieku 83 lat.

W upaństwowionym pałacu mieścił się zakład psychiatryczny, obecnie znajduje się tutaj muzeum ludowe, które jest właśnie remontowane.

Rosarium nie zostało odtworzone, choć obecne władze Dolnej Krupy i muzeum chcą wskrzesić po latach jej pamięć.

Jej imię noszą róże: Hermana Kiese z 1910roku, Petera Lamberta z 1911, Czecha Jana Bohma (Hrabenka Chotekova) oraz Węgra Szilvestra Gyory z 2006 – Contesse Marie Henriette. Jej imieniem uczczono również wino miodowe z miejscowej wytwórni.



About

Słowacja to pół jego życia. Był tam ze 140 razy i co roku wraca. Namówi do wyjazdu każdego, kto stanie na jego drodze.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Go top