Granią Małej Fatry

Piękne panoramy, szczyty, schroniska i ruiny zamku nad Wagiem – to wszystko czeka nas podczas wędrówki główną grania Małej Fatry.

Mapa

Górska wędrówka dla rodzin

Dolinę Vratną w Małej Fatrze otacza swoisty miks górski – znajdziemy tutaj szczyty typu tatrzańskiego (Mały i Wielki Rozszutec), skały, jak w Pieninach (Sokolie, Boboty), połoniny, jak w Bieszczadach (Południowy Gruń), góry porośnięte iglastymi lasami i wąwozy z wodospadami. Większość wędrówek mających swój początek w Dolinie Vratnej, to wyprawy na 3-4 godziny. Najbardziej wyczerpujące i satysfakcjonujące jest zdobywanie Wielkiego Rozszutca, ale równie dającą w kość i przynoszącą radość z górskiego wędrowania jest wycieczka granią Małej Fatry.

Kilka godzin marszu

To piękna, całodniowa wycieczka. Jednocześnie jest do „zrobienia” z kilkuletnim, „obchodzonym” górsko dzieciakiem – idealna więc na rodzinny wypad. Jedna uwaga praktyczna – warto na tę wycieczkę zaopatrzyć się w wyjątkowo dużo napojów – w słoneczne lato nie spotkamy żadnej wody od Schroniska pod Chlebem aż do Schroniska pod Suchym (kilka godzin marszu).

Zaczynamy!

Dobrym punktem startowym jest Chata Vratna (736 m) na końcu jednego z ramion Doliny Vratnej. Możemy stąd pójść biegnącą zygzakami ścieżką przez las a potem przez trawiaste zbocza aż do górnej stacji kolejki gondolowej (1 500 m). Można tę część wycieczki pokonać szybciej i wygodniej a przy okazji zaoszczędzić sporo czasu – podjeżdżając kolejką gondolową. Potem jednak – koniec wygód: czas na wędrowanie.

Schronisko pod Chlebem

Spod górnej stacji wspomnianej kolejki w 20 minut dostajemy się na Chleb (1 647 m). Schodząc możemy zboczyć nieco z planowanej trasy i zajrzeć na śniadanie do Schroniska pod Chlebem (1 415 m) – to też dobry punkt startowy do wycieczki, jeśli poprzedniego dnia wyjedziemy ostatnia gondola na górę i przenocujemy w schronisku.

Wielki Krywań

Pora na najwyższy szczyt Małej Fatry – Wielki Krywań Małofatrzański (1 709 m). To doskonały punkt widokowy: widać stąd Małego i Wielkiego Rozszutca, Chleb, Stoh i dużą cześć Doliny Vratnej z jednej strony, zaś z drugiej, wyraźnie zaznaczoną wśród traw i skałek ścieżkę prowadzącą główną granią. Wokół Wielkiego Krywania wieją silne wiatry i bardzo często krążą nad szczytem szybowce.

Piekielnik, Mały Krywań

Idziemy dalej, przez Piekielnik (1 610 m). Szlak jest ciekawie poprowadzony, ścieżka raz po raz schodzi nieco w dół, by za moment piąć się ku górze. Wchodzimy na Mały Krywań (1 671 m), sesja zdjęciowa przy betonowym słupie na szczycie. Kolejna piękna panorama, chociaż Mały Krywań to niezbyt wybitny szczyt, wierzchołek raczej płaski, zbocza trawiaste pokryte głazami i kamieniami.

Straceniec

Dalej trasa prowadzi przez Straceniec (1 512 m), Białe Skały i Suchy. Pierwszy z tych szczytów to skały wapienne, tuż pod szczytem duże pola kosodrzewiny. Poniżej spore urwiska i znowu – widoki, widoki. Mały Krywań wygląda stąd dużo lepiej niż z innych stron – majestatycznie, dostojnie.

Białe Skały

Czas na dalszą wędrówkę – przełęcz Vrata (Brama, 1 440 m) i drobna wspinaczka na Białe Skały (1 462 m), jedyny na dzisiejszej trasie odcinek skałkowy (dolomity i wapienie). Po kilku godzinach dreptania po grani, wreszcie w użyciu dłonie, wreszcie pod nami strome urwiska. Na szczycie stoi krzyż, i to kolejne miejsce na postój i wspaniałą (którą to już na trasie) panoramę.

Suchy

Jako że w brzuchu zaczęło burczeć, pora przyspieszyć. Jeszcze tylko jeden szczyt – Suchy (1 468 m) i z niego dość stromym zejściem (uwaga na korzenie) dojście (prawie czterysta metrów różnicy poziomów) do Schroniska pod Suchym (1 080 m). Doskonałe jedzenie i piwo za 1 euro – warto było męczyć się pół dnia. A to nie koniec nagród.

Stary Hrad

Po posiłku zaczynamy schodzić po stromym i gęsto pokrytym korzeniami szlakiem do ruin zamku Stary Hrad. Do ruin najlepiej dotrzeć przed zachodem słońca. To bardzo wąska budowla położona w romantycznej scenerii na zalesionym zboczu, tuż nad stromym urwiskiem sto metrów nad rzeką Wag. Resztki murów i baszt stoją na wąskim grzebiecie, z otworów okiennych. W romantycznych ruinach można przenocować, (jeśli mamy karimaty i śpiwory) – w rogu dawnej sali leżą naszykowane chrust i zapałki. Wodę można zaczerpnąć ze strumienia pod wzgórzem. Jeśli nie nocujemy tutaj, co najmniej pół godziny warto tu spędzić na kolejnej sesji zdjęciowej.

Strečno

Z zamku tylko pół godziny dzieli nas od Strečna i ruin zamku o tej samej nazwie. Do Doliny Vratnej wracamy autobusem przez Varin albo pociągiem i autobusem przez Żilinę (wieczorem mogą być poważne kłopoty z transportem – zwłaszcza po sezonie).

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Go top