Stara Lubowla – klejnot z zastawu spiskiego

Pamiętacie scenę z sienkiewiczowskiego „Potopu”, gdy powracającego z wygnania króla Jana Kazimierza podejmuje na swoim zamku Lubomirski? Pod koniec uczty na cześć władcy rozbija na swojej głowie kryształowy kielich.

Następnego dnia Babinicz wyznaje królowi swoje prawdziwe nazwisko – Kmicic. To wszystko działo się na zamku w Starej Lubowli, na dzisiejszej Słowacji.

Zamek powstał na przełomie XIII i XIV wieku. W założeniu był jedną z twierdz przygranicznych na północy starych Węgier. Oprócz obrony granicy polsko-węgierskiej strzegł ważnej drogi kupieckiej, która wiodła dolina rzeki Poprad.

W 1412 roku na zamku doszło do spotkania króla Zygmunta Luksemburskiego z polskim królem Władysławem II Jagiełłą. Gród dostał się pod zastaw polskich królów i stał się siedzibą polskich naczelników, czyli pełnomocnych zarządców miast spiskich w zastawie.

Po pożarze w roku 1557 zamek przebudowano w stylu renesansowym.

W latach 1655-61 na zamku ukrywane były polskie klejnoty koronne.

Kopia polskich klejnotów koronnych.

Przez wiele lat zamek należał do polskich rodów, m.in. do: Lubomirskich i ostatnich właścicieli – Zamoyskich. Kupili oni go w 1883 roku. Byli już wtedy właścicielami pobliskiego uzdrowiska (obecnie jednego z najbardziej znanych na Słowacji) – Wyżnych Rużbachów.

Obecnie zarówno wnętrza, jak i dziedziniec i mury można zwiedzać. Z wieży w pogodne dni można zobaczyć odległe Tatry Wysokie i górujące nad Pieninami Trzy Korony. Z wnętrz najokazalej prezentują się: odrestaurowana zbrojownia, sala królewska oraz sala spotkań. Wśród eksponatów najbardziej cieszą oczy kopie polskich klejnotów koronnych.

Na tablicach przedstawiających historię zamku uczciwie zaakcentowano wiodącą rolę polskich rodów magnackich.

Wstęp: 5 euro (dorośli), 2,5 euro (dzieci i młodzież)

www.hradlubovna.sk/pl