Puste sale stołecznego zamku

Zamek w Bratysławie/fot. AG

Zamek na wzgórzu, to jeden z bardziej charakterystycznych widoków z Bratysławy. Starannie odnowiony z zewnątrz kusi, by go zwiedzić. Jednak wewnątrz czeka nas duże rozczarowanie: większość sal jest pusta, z oryginalnego wyposażenia niż nie zostało.

Zamek charakterystycznymi czterema narożnymi postawiono na skale 85 metrów nad poziomem Dunaju. Oczywiście, tak dobre pod względem strategicznym miejsce od wieków przyciągało ludzi.

Pierwszy zbudowali w tym miejscu swój obóz – oppidium – Celtowie. Po nich stacjonował tutaj XIV Legion rzymski a w IX wieku zbudowano umocniona osadę Słowian. Według Annałów Salzburskich z 907 roku pod wzgórzem miała miejsce potyczka Bawarczyków z Węgrami. Ci ostatni zbudowali tutaj warownię mającą być elementem systemu obronnego państwa Arpadów.

Wejście na zamek/fot. AG

Dopiero za czasów króla Zygmunta Luksemburskiego, który wybrał sobie właśnie ten zamek jako swoją siedzibę, zdecydowano się przebudować zamek ze stylu romańskiego na gotycki. Wtedy powstała pałacowa budował o czterech skrzydłach i bramą od strony miasta (Brama Zygmuntowska). Gdy nastał renesans, powstała Brama Wiedeńska – obecnie główne wejście do zamku. Za czasów Maria Teresa rozpoczęto kolejną przebudowę. W 1765 tzw. zamek terezjański służył już jako barokowa rezydencja z rokokowymi wnętrzami ozdobionymi wielką kolekcją dzieł sztuki.

Panujący po Marii Teresie, Franciszek Józef przeniósł jednak administrację państwa do Budy, z koeli jej, wojewoda Albert Sasko – Cieszyński również się wyprowadził. Wspomniana kolekcja została w całości wywieziona (obecnie znajduje się w Wiedniu) a w pustym praktycznie zamku urządzono Generalne Seminarium. Od 1802 stacjonowało tutaj wojsko austriackie. Zaczął się upadek zamku.
W 1811 roku w wyniku pożaru został zniszczony zamek oraz okoliczne domy. Dopiero w roku 1953, po półtorej wieku niszczenia, podjęto decyzję o odbudowie.
Jak wspomniałem na początku, wnętrza zawiodą wszystkich chcących zwiedzić królewska rezydencję. Gdzie jej do naszych choćby zamków na Wawelu i Warszawie.

Jedna z pustych komnat zamkowych/fot. AG

Większość komnat zamkowych jest pusta, nie zachowały się żadne meble lub wyposażenie z dawnych wieków, nie wstawiono mebli z innych słowackich zamków. Część sal wykorzystywana jest przez Słowackie Muzeum Narodowe. Najciekawsze zbiory znajdziemy w skarbcu: złote monety oraz słynną Wenus z Moravan – figurkę czterocentymetrową wyrzeźbioną w kle mamuta przed ponad 22 tysiącami lat a przedstawiająca kobietę o bujnych kształtach.
W niewielkiej części komnat urządzane są wystawy czasowe. Pozostałe jednak pomieszczenia są kompletnie puste, nawet na ścianach nic nie wisi
Kaplica jest nad wyraz skromna, jak na kaplicę zamkową – nowoczesne organy, dwa wielkie współczesne obrazy na ścianach.

Kaplica zamkowa/fot. AG

Żeby uzmysłowić sobie trud jaki podjęto przy odbudowie zamku, warto obejrzeć „Przeszłość i przyszłość Zamku Bratysławskiego”. Można na niej zdjęcia dokumentujące lata starań o odbudowę, i poszczególne etapy rekonstrukcji.

Wystawa poświęcona historii zamku/fot. AG
Jedna z wystaw czasowych/fot. AG
Wystaw czasowa/fot. AG
Wystawa czasowa/fot. AG
Jedna z nielicznych udekorowanych obrazami sal/fot. AG
Studnia zamkowa/fot. AG
Pomnik Świętopełka na placyku przed wejściem/fot. AG
Ogród zamkowy/fot. AG

Najważniejsza świątynia Słowacji

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]