Wielki Chocz – widokowa wycieczka

Wielki Chocz to góra zupełnie wyjątkowa. Pod każdym względem, pod jakim chcielibyśmy rozpatrywać jej charakter znajdziemy co najmniej trzy ciekawsze góry w promieniu 50 kilometrów. Trudniejsze, dziksze, bardziej skaliste czy trwalej wpisane w historii turystyki. A jednak Wielki Chocz to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych gór na Słowacji. Jej fenomen wynika głównie z jednej rzeczy – otóż stoi dokładnie tam, gdzie stać powinna. Piętrzy się w sąsiedztwie niższych od siebie współbraci, tylko po to by dobrze było z niej widać wyższe od niej pasma karpackie – Tatry, Niżne Tatry, Małą i Wielką Fatrę i w końcu Babią Górę…

Wszystkie one leżą w takiej odległości od Wielkiego Chocza, która pozwala najpełniej ocenić ich wielkość, rozległość i urodę. W odległości która pozwala na podziwianie górskich panoram z najlepszej możliwej perspektywy – dając możliwość ogarnięciu ogromu przestrzeni, a przy tym nie zacierając jasności poglądu niepotrzebnymi szczegółami. Nie bez przyczyny Wielki Chocz uważany jest od wielu turystycznych pokoleń za najlepszy punkt widokowy na Słowacji. Dla każdego górskiego turysty – miejsce do zobaczenia obowiązkowe!

Wyjątkowe Góry Choczańskie

Zanim wybierzemy się na wycieczkę, która doprowadzi na sam wierzchołek, warto powiedzieć kilka słów o całej grupie górskiej, która swoją nazwę wzięła właśnie od jego wierzchołka. Nazwa Chočské vrchy  jest najczęściej przekładana jako Góry Choczańskie lub Choczańskie Wierchy. Jest to dość charakterystyczne pasmo górskie, będące bezpośrednim przedłużeniem łańcucha tatrzańskiego w kierunku zachodnim.

Pasmo ma dwie charakterystyczne cechy – po pierwsze jest dość długie, ale bardzo wąskie. Przy 35 km długości – między doliną Kwaczańską a ujściem rzeki Orawy do Wagu – mają średnio 4-5 km szerokości, tylko w masywie Wielko Chocza sięgając 8 km. Druga charakterystyczna cecha – nie tworzą jednolitego grzbietu, ale łańcuch pojedynczych szczytów pooddzielanych głębokimi dolinami potoków, przecinających pasmo praktycznie w poprzek. Dlatego patrząc na nie od południa czy północy widzimy jakby „archipelag” odosobnionych szczytów.

Góry Choczańskie są rzadziej odwiedzane niż sąsiednie, atrakcyjniejsze pasma – nie ma tu rozległych hal, wszystko jest jakby mniejsze niż w sąsiednich górach. Ale dzięki temu kameralnemu charakterowi są jednym z najładniejszych pasm karpackich. Nawet w szczycie sezonu można tu znaleźć ciszę i spokój, a przy pięknej pogodzie na wierzchołku Chocza, który jest najpopularniejszym celem wycieczek w całym paśmie, spotka się około 20-30 osób.  W porównaniu z tłokiem w naszych Tatrach czy Pieninach – jest to naprawdę niewiele.

Wielki Chocz – góra kultowa

Oczywiście Wielki Chocz jest znany i lubiany przede wszystkim wśród Słowaków – niezmiennie od kilku pokoleń uznawany jest za najlepszy punkt widokowy całego kraju. Najlepszy punkt widokowy – to taki, z którego widok jest najbardziej różnorodny, ciekawy i oddający charakter otoczenia. Pod ty względem z pewnością ciężko znaleźć miejsce lepsze niż Chocz. Dlaczego? Proste – bo widać stąd praktycznie wszystkie najważniejsze pasma górskie Karpat Zachodnich.

Widoki obejmują najwyższe i najpiękniejsze partie tej części Słowacji – Tatry Zachodnie i częściowo Wysokie, ciągnące się na przestrzeni prawie 80 km , aż po masyw Kráľovej hoľi Niżne Tatry z Dziumbirem i Chopokiem, labirynt grzbietów i dolin Wielkiej Fatry z najwyżymi połoninami Ostredoka, w końcu dwudzielną Małą Fatrę – od poszarpanego Rozsutca na północy, po skalny ząb Kľaka. Jeszcze dalej na południu w oddali da się rozpoznać stożek Strážova, a jeszcze dalej – wulkaniczny Vtačnik. Z Karpat fliszowych panorama zaczyna się wystającą znad stoków Małej Fatry Łysa Górą w Beskidzie Morawsko-Śląskim i przez Połomy, Baranią Górę, Worek Raczański i Ryniankę sięga Pilska, Babiej Góry i niknących za Tatrami Gorców. A przecież dochodzą do tego jeszcze gęsto zaludnione kotliny Orawy i Liptowa u naszych stóp. W sumie – jak ktoś kiedyś policzył – przy dobrej widoczności widać ponad sześćset szczytów!

Od razu istotna uwaga – Wielki Chocz jest górą, na którą nie ma krótkiego i łagodnego podejścia. Nie ma rady – z którejkolwiek strony byśmy nie podchodzili musimy zmierzyć się z co najmniej 950 metrami przewyższenia. I od razu pociesznie – wejście na szczyt – oprócz mozołu i zacięcia w pokonywaniu wysokości, nie przedstawia absolutnie żadnej trudności. Pod szczytem jest kilka miejsc, w których rozpięto łańcuchy, ale Bóg jeden wie tylko w jakim celu – ani trudności skalnych ani ekspozycji, no może przy zejściu pomaga w walce z częstym błotem…

Wycieczka na Wielki Chocz

Polecamy następujący plan wycieczki – najpierw wyjście z Valaskej Dubovej na Pośrednią Polanę. Stąd wejście na szczyt zielonym szlakiem, a powrót czerwonym na wspomnianą polanę a stąd przyjemne przejście do Likavki. W zależności od czasu i kondycji przez Przedni Chocz, lub prosto w dół, niebieskim szlakiem z przełęczy Spuštiak. Całość takiej wycieczki powinna się mieścić w przedziale 5.30-6.30 godz.

Jeśli dojeżdżamy samochodem pod górę, warto zostawić go albo przy dworcu autobusowym w Rużomberku, albo lepie i wygodniej – w Likavce (bezpłatny wybrukowany parking) przy restauracji „Koliba”. Stąd podjechać można autobusem do Valaskej Dubovej, skąd warto rozpocząć podejście na szczyt. Aktualną wyszukiwarkę kursów autobusów można znaleźć tutaj>>  , cena biletu – 0,75 euro, czas jazdy około 10 minut. W Dubovej trzeba wysiąść za kościołem, od razy można bez trudu odnaleźć niebieskie znaki, które zaprowadzą nas w kierunku skraju lasu.

Dalej ścieżka prowadzi przez las, momentami dość stromo pod górę, aż w końcu dochodzi do wielkiego piargu osypującego się spod Havraniej Skaly, która wnosi się kilkadziesiąt metrów ponad nami. Wkrótce ścieżka się zwęża i zaczyna się piąć jeszcze stromiej pod górę. W końcu w kilka zakosów wychodzimy na płaski grzbiet, z którego nasza ścieżka obniża się i wychodziła skraj polany, gdzie znajduje się węzeł szlaków.

Otwierająca się przed nami wielka łąka, po której trawach rozlewa się łagodnie słoneczne światło, owa Pośrednia Polana (nazywana też czasami Średnią Polaną), to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych zakątków nie tylko Gór Choczańskich, ale w ogóle całych Karpat Zachodnich.

Tysiącgwiazdkowy hotel

Z prawej strony naszej ścieżki, w niewielkim zagłębieniu stoi drewniany szałas, w lecie wykorzystywany przez pasterzy (prowadzi się tu nadal wypas na niewielką skalę), w pozostałym czasie użycza gościny wszystkim, którzy chcieliby tu spędzić noc. Nad wejściem mała tabliczka dumnie ogłasza, że właśnie stanęliśmy przed „Hotelem Choč”. W środku – kilka prycz, materacy, prymitywny piec… Eh, niejednąśmy noc tu spędzili, przegadali, przesiedzieli przy watrze, pod niebem tak gwiaździstym, że do dziś widzę je gdy zamknę powieki…

Z polany już tylko godzina podejścia na szczyt. W górę lepiej podchodzić zielonym szlakiem, dość stromo, ale bez przesady. W końcu osiągamy prawie poziomą ścieżkę, którą w prawo w kilka minut dojdziemy do szczytowych skałek, z których roztacza się owa słynna panorama. Jeśli jest dobra pogoda i widoczność – zarezerwujcie sobie co najmniej godzinę. Wcześniej Was ta góra po prostu nie puści 🙂

Powrót

W dół można wrócić inną drogą – najpierw ową łagodnie nachyloną ścieżką wśród kosówki, za strzałkami i tyczkami wskazującymi zimowy wariant szlaku. Po dłuższej chwili łagodnego zejścia, docieramy do skalnego spiętrzenia grzbietu – schodzimy stromo w dół, momentami po skałkach, w towarzystwie łańcucha, którego obecność tutaj ma na celu tylko i wyłącznie zwiększyć prestiż tej prostej przecież góry. W końcu dochodzimy do miejsca, w którym zimowy wariant szlaku odchodzi w lewo od naszej ścieżki oznakowanej czerwono, i w kilka minut łagodnego zejścia nim docieramy z powrotem do Pośredniej Polany.

Stąd ruszamy na południe, niebieskim szlakiem, prawie cały czas lasem. Mijając i przecinając drogi stokowe dochodzimy do przełęczy Spuštiak. Tutaj trzeba się zdecydować – albo schodzi się od razu za niebieskimi znakami w dół (momentami bardzo stromo i spadziście!), albo wędruje dalej czerwonym szlakiem, przy czym podchodzi on jeszcze ponad sto metrów w górę pod szczyt Przedniego Chocza (1249 m n.p.m.). Przy tej ścieżce zobaczyć można ruiny zamku Likava – ale to już temat na trochę inną opowieść. Tak czy inaczej dojdziemy do Likavki, gdzie zostawiliśmy samochód.

Informacje praktyczne

Szlaki prowadzące na Wielki Chocz:

– z Vyšneho Kubína – zielony – ok. 4 godz.

– z Jasenovej – czerwony – ok. 3.30 godz.

– z Valaskej Dubovej na Pośrednią Polanę – niebieski, dalej zielony – ok. 2.30 godz.

– z Rużomberku przez Spuštiak – niebieski, od Pośredniej Polany  zielony – ok. 4.30 godz

– z Rużomberku koło zamku Likava – czerwony, od przełęczy Spuštiak – niebieski, od Pośredniej Polany – zielony, ok. – 5.30 godz.

– z Liskovej do niebieskiego szlaku – żółty, potem tak jak przez Spuštiak – ok. 4.30 godz.

– z Lúček – czerwony – ok. 4.30 godz.