Zamek u zbiegu Dunaju i Morawy

Zamek Devin/fot. AG

Osiem kilometrów na zachód od centrum Bratysławy położony jest jeden z najbardziej znanych zamków słowackich. Panieńska wieża „zawieszona” nad Dunajem zdobiła przez wiele lat monetę 50-halerzową.

Po raz pierwszy napisano o Devinie w 864 roku w Kronikach z Fuldy. Nazwa brzmiał nieco inaczej – Devon. To strategiczne miejsce – tutaj właśnie Morawa wpływa do Dunaju – docenili zarówno Celtowie, Rzymianie, jak i Słowianie. Rozwój osady nastąpił w czasach Państwa Wielkomorawskiego. W 1223 roku Devon przypadł na własność księciu Leopoldowi VI Babengergow i stał się jednym z zamków nadgranicznych. Znacznie go rozbudowano – dodano wieże mieszkalną, odgrodzono warownię od okolicy fosą, nad którą przerzucono most zwodzony.

Widok z wieży zamku górnego/fot. AG

Od 1419 zamek był własnością Mikołaja III z Gary a jego rodzina rządziła potem tutaj do 1460 roku. Wybudowała pałac i inne budynki oraz studnię o głębokości 55 metrów.

W 1527 roku cesarz Ferdynand I Habsburg dał w prezencie Devin Stefanowi Batoremu, którego rodzina rządziła tutaj do 1605 roku. To ona zbudowała pałac w stylu renesansowym oraz wieżę strażniczą.

Wieża strażnicza/fot. AG

W 1635 roku nastąpiła kolejna zmiana właścicieli – została nim rodzina Palfich. W 1809 roku, kiedy wojska napoleońskie wysadziły budynki w powietrze, nastąpił koniec kariery zamku Devin. Potem ruiny już tylko niszczały. Stan ten trwał do roku 1965, w którym podjęto decyzję o zabezpieczeniu ruin i pracach archeologicznych.

Wieża strażnicza od stron Dunaju/fot. AG

Dzisiaj zamek jest jedną z większych atrakcji turystycznych Bratysławy i jej najbliższych okolic. Do Devinu możemy łatwo dotrzeć autobusem nr 29 (wsiadamy na przystanku pod Mostem SNP) lub statkiem. Autobus jedzie około pół godziny, statek płynie ok. 1,5 godziny (powrót z prądem jest szybszy, trwa około 30 minut). Po przejściu kilkuset metrów od przystanku autobusowego (a około dwustu od przystani) docieramy do dużego parkingu, hotelu, restauracji i dwóch barów. Do samego zamku podchodzimy wygodną, długą aleją.

Najpierw wchodzimy na rozległy dziedziniec, z niego warto wejść do sal dawnego pałacu renesansowego – urządzane są w nich czasowe wystawy dotyczące historii zamku i okolic.

Wystawa w jaskiniach skalnych/fot. AG

150 schodków prowadzi na wieżę górnego zamku. W połowie drogi możemy zajrzeć do wykutych w skale jaskiń – znajduje się tutaj wystawa z eksponatami znalezionymi podczas par archeologicznych i obrazującymi kilkaset lat historii zamku.

Z tarasu wieży rozpościera się widok na całą okolicę i zbieg dwóch rzek – Dunaju i wpadającej do niego Morawy. Za rzeką jest już Austria.

fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
fot. AG
Brama wejściowa/fot. AG
fot. AG

Puste sale stołecznego zamku